24 marca 2017

Kosmetyczka

Staram się jak mogę by wykorzystać każdą wolną chwilę wspomożoną chęcią i siłą na działania różne. Mam tyle planów a tak mało okiełznania... 
Dziś chciałam Wam pokazać efekt mojej cierpliwości w jaką się ostatnio uzbrajam. Filcowa kosmetyczka z bawełnianą podszewką. Ręcznie, osobiście wszywana igłą i nitką . Zawsze uważałam, że ręczne szycie skraca życie ale efekty są miłe oku. W życiu bym nie dała rady jej wszyć maszynowo. A rączką owszem, dałam :) 
Całość wieńczy rysunek pióra. Mmmm jestem dumna. Znowu.








20 marca 2017

Wiosna

Dziś już wiosna. Podobno. Czekałam do dzisiejszego dnia z prezentacją mojego pewnego malowidła, które zdobi wazę. Namalowałam je nieco ponad rok temu i czekało to całe okrążenie wokół słońca by zabłysnąć w swoim poście. Bez zbędnych podchodów zapraszam do oglądania zdjęć i niech się "sztuka" broni sama. Co myślicie?




Ostatnio wpadam tu tylko jak po ogień. Niestety muszę dzielić te marne 24 godziny doby na wszystkie obowiązki i pasje. Byle nie szewskie. Wygrywa często zdezorientowanie permanentnym zmęczeniem... Słońca, ciepła, witaminy D życzę: jednym słowem WIOSNY!

16 marca 2017

Słońce a manipulacja

Brzmi jak koszmar apokalipsy bo czy nie wystarczy, że media manipulują informacjami, przekonaniami, gustami? Podobno już opracowuje się projekty umożliwiające wpływ na zjawiska atmosferyczne ale nie o tym, nie o tym. Nasze słonko manipulacyjne jest mięciusie, milusie i dające się dotykać. Ba! Dotykać, gryźć, ślinić, żuć i targać. To zabawka na długie minuty miętoszenia w paluszkach i buźce. Uszyłam je na długo przed tym jak Łucja odkryła swoje łapki i ich możliwości. Zawiera to co niemowlaki w zabawkach lubią najbardziej, znaczy się METKI! Same metki. Normalnie raj dla małych ssaków :)