20 marca 2017

Wiosna

Dziś już wiosna. Podobno. Czekałam do dzisiejszego dnia z prezentacją mojego pewnego malowidła, które zdobi wazę. Namalowałam je nieco ponad rok temu i czekało to całe okrążenie wokół słońca by zabłysnąć w swoim poście. Bez zbędnych podchodów zapraszam do oglądania zdjęć i niech się "sztuka" broni sama. Co myślicie?




Ostatnio wpadam tu tylko jak po ogień. Niestety muszę dzielić te marne 24 godziny doby na wszystkie obowiązki i pasje. Byle nie szewskie. Wygrywa często zdezorientowanie permanentnym zmęczeniem... Słońca, ciepła, witaminy D życzę: jednym słowem WIOSNY!

2 komentarze:

  1. Fajna, wiosenna i jedyna w swoim rodzaju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. he he tez mam takie prace jesienno-zimowe,ktore albo raz jeszcze obfoce albo czekaly by je obfocic bo swiatlo tragedia.

    Waza broni sie w 100%!!! piękna

    OdpowiedzUsuń

Twoje słowa karmią mojego bloga. Dziękuję!