15 lipca 2014

Szamana



Podpisałam plik ze zdjęciem "szamana" bo nie można było inaczej. 
Inna nazwa nie pasuje. 
Nie mało czasu zajęło mi poszukiwanie podobnych kształtem patyczków. 
Na pewno więcej niż ich malowanie . 

Moje szamańskie kolczyki :)


Zagadka: co robi szaman ze swoim posiłkiem? ;)

11 lipca 2014

Fear of the dark

 Niniejszy blog jest świadkiem, a za jego pośrednictwem Wy, wielu moich dziewiczych rejsów w kreatywny świat twórczości. A to pierwszy wszyty suwak, pierwsza bransoletka, pierwsza bluzka, pierwsza próba tkania... Dziś oto nadszedł czas na pierwszą akwarelę. W prawdzie portretów już nieco w życiu zmalowałam, a farbami akwarelowymi teoretycznie usiłowałam malować w ramach zajęć z malarstwa na studiach to jednak każde zderzenie z nimi kończyło się melisą poprzedzoną ciskaniem pędzlami, destrukcją spapranego obrazka, trzaskaniem drzwiami i palącym świętym gniewem proroka... Trzymałam na dystans możliwość choćby spojrzenia na te nikczemne farby. Skrycie jednak podglądałam prace/dzieła artystów i rosło we mnie pragnienie panowania nad kroplami wody niosącymi ze sobą dawkę pigmentu. Rosło i dojrzewało zasiane na białym polu kartki papieru zaoranej pędzlem... choć właściwie biorąc pod uwagę delikatność sobolowego futerka to dość ordynarne określenie. Malując portret rozmyślałam nad barwnymi jeziorkami. W trakcie ujarzmiania tych bardziej wzburzonych doszłam do wniosku, że to malowanie to panowanie nad prawami fizyki: grawitacja, napięcie powierzchniowe wody, oddziaływanie międzycząsteczkowe, energia potencjalna... Tylko, żeby jeszcze opanować strach przed ciemnością i nie bać się koloru...A ta już nie panna z obrazu to moja przyjaciółka z liceum. Tyle co my razem przeszłyśmy :D śmiechu, łez, złości i radości. Najwięcej jednak śmiechu i radości :) A trochę ponad miesiąc temu mogłam  uczestniczyć w radośnym dniu zaślubin mojej Eldżuni i powstała pamiątka z tej okazji.