26 listopada 2012

Humulus lupulus

Przedstawiam dziś pewną poduszkę. Właściwie poszewkę z malunkiem. Ponieważ jest to własność mojego małżonka szukałam motywu do namalowania, który byłby męskim. Pierwotnie miała być to gałązka dębu ale gdy przeglądając książki natrafiłam na chmiel, który wydał mi się bardzo męski... Mąż co prawda bardziej zasugerował żyto ale chmiel dzięki swym usypiającym właściwościom wydał mi się bardziej właściwy jako ozdoba poduszki... A z resztą sama jego łacińska nazwa brzmi już jak kołysanka...
Humulus lupulus
luz i blues
senny wóz...





Pozdrawiam :)

23 listopada 2012

23

Byłam dziś w urzędzie... w sumie trzech. Odebrałam już dowód. Załatwiłam kilka kolejnych spraw urzędowych a przede mną perspektywa kolejnych wizyt w urzędzie. Dzisiejszą datę w kwestionariuszach, podaniach itp. wpisywałam dziś dziesiątki razy więc doskonale wiem, że dziś 23... a za miesiąc już wigilia...
Ale z tymi reklamami i napisami na sklepach "wesołych świąt" to raczej przegięcie... Nim dojdzie do świąt to mi już one zbrzydną. Oby nie... Acz niemożliwością jest aby Boże Narodzenie zbrzydło. Ale jakoś wolę kiedy ten świąteczny dreszczyk dopada na chwilę przed tym dniem. Śmiejemy się, że niedługo słyszeć będziemy reklamy "Kup już teraz bo przecież święta już za 241 dni!" 

Dostałam ostatnio wyróżnienie od Aleksy z curiouscreativeness.blogspot.com i bardzo serdecznie dziękuję :)
Do wyróżnienia dołączone zostały pytania i z chęcią na nie odpowiem. 




1. Biżuteria złota, srebrna czy oryginalna?  
Nie przepadam za złotem więc raczej srebrna a najlepiej powstała w wyniku zamiłowania do rękodzieła więc najkrócej mówiąc: oryginalna srebrna ;)
2. Retro czy modern? 
W zależności od nastroju ;)
3. Buty na obcasach czy na płaskiej podeszwie? 
Na impreze na obcasie, do lasu na płaskim a najlepiej czuję się na boso ;)
4. Czy podoba Ci się język niemiecki? 
Najbardziej podoba mi się język polski. A niemieckiego z chęcią się nauczę a czy mi się podoba? Nie powiem, że nie.
5. Gotowanie czy jedzenie? 
Kurcze... jak to ma być znowu pomidorowa to gotowanie, jak pierogi to jedzenie a jak pizza to obie funkcje ;)
6. Wieczór czy poranek? 
Poranek z moim małżonkiem nie ma sobie równych chyba, że jest to wieczór z  moim małżonkiem ;)
7. Cierpliwość czy nerwowość? 
Ostatnio nerwowość...
8. Preferujesz telefon dotykowy czy nie? 
Wyrzuciłabym toto przez okno tyle, że nie lubię zaśmiecać środowiska...
9. Humanista czy ścisłowiec? Humanista przyrodnik ;) 
Ciekawi mnie fizyka i astronomia ale matmy nie cierpię... 
10. Muzyka słuchana głośno czy cicho? 
Z wyczuciem. Gdy jest zbyt cicha lub zbyt głośna nie można usłyszeć wszystkich dźwięków.
11. Wieczór ze znajomymi czy w cichym, przytulnym domu? 
W zależności od nastroju ;)

Zasadą było nominowanie jedenastu osób ale ponieważ zasady są po to by je łamać nominuję jedną osobę 
bo fascynuje mnie jakim jest człowiekiem i za poczucie humoru i za niepowtarzalne rzeczy, które robi. Wiecie ile Ebris ma zainteresowań? Szok!

A moje pytania to:
1. Globalnie czy lokalnie?
2. Ekstrawertyczka czy introwertyczka?
3. Rozum czy serce?
4. Góry czy morze?
5. Miasto czy wieś?
6. Czerwony czy niebieski?
7. Dzień czy noc?
8. Skąd takie Twoje pasje?
9. Co Cię motywuje do życia/działania?
10. Powtarzaj kilkanaście razy "sidelec"
11. Czym się je zupę? ;)

Pozdrawiam wszystkich!
ps. a 23 to moja ulubiona liczba ;)

22 listopada 2012

Serce

.... Cześć. No, jakoś tak ostatnio w mojej głowie trudno wskrzesić jakąkolwiek myśl inną od "sprzątanie, robienie, zmęczenie". Wszystko w bezokolicznikach i beznadziei... Nie, nie! Bynajmniej nie mam zamiaru narzekać. Acz mogłabym. W końcu narzekanie to któreśtam moje imię. Wolałabym raczej wspomnieć o mojej tęsknocie. Przecież tęsknota to nic złego... Nie, nie tęsknię za latem. Tak na prawdę nawet go nie lubię... Tak! Nie lubię lata. Nie lubię oddychać zupą. Zawsze jestem przynajmniej dwa odcienie bledsza od najbledszych... Nie, nie jestem chora. Po prostu taki typ urody. Północny. Imię też mam północne. Nie, Olga to nie jest ruskie imię. Norweskie. Tak. Północne imię, północna karnacja, północne myślenie. No nie mogę spać po nocach... O czym myślę? O niczym nie myślę. Jak mam myśleć skoro nie mogę... No nie mogę bo "sprzątanie..." No nie! W nocy nie sprzątam. Acz zastanawiam się czy takie bezczynne leżenie w łóżku to nie strata czasu. Tyle mogłabym zrobić w tym czasie... Tak. Wiem, że trzeba spać ale jak się nie da to jak?... Biorę... tak biorę, melisę piję... Trzy razy dziennie... A guzik to daje. I tak oddychać nie mogę... Może jutro mi przejdzie... Tak jutro jadę po dowód... Gotowy do odbioru... Jasne, że się cieszę. Wreszcie jestem u siebie. Przynajmniej administracyjnie. A wiesz, że jestem najmłodszym mieszkańcem zameldowanym? Chyba?... No tak! Średnia wieku dobija siedemdziesiątki... Jak to co ja tam będę robić?! Żyć! To jedyne miejsce na świecie gdzie się da... No żyję ale co to za życie... To nie jest narzekanie: to stwierdzenie faktu... Na spacer? Nie chce mi się. Nie lubię spacerować w taką pogodę... Tak. Świeciło przez chwilę. Wykorzystałam je na cyknięcie fotki... Pewnie, że pokażę. Jedziemy dziś do CSW. I mam nadzieję, że mnie nie dobije ostatecznie bo ci artyści to po... Nie przeklinam. Chciałam powiedzieć "pogmatwani ludzie". Zrysowani... No nie wiem co tam będzie. Może i rysunki... Tak. Dobra. Kończę bo mi się woda gotuje... Nie, nie na kawę. Na melisę.... No, no, no... No, cześć, pa.........

A teraz w ... wstawcie wypowiedzi współrozmówcy. Jak w rozmowie telefonicznej... Nie no. Dobrze się czuję ;) zrobiłam serce obszydełkowane i wiecie co. Uwielbiam len ;) Pa!