24 marca 2011

Lisek

Oglądałam z Antkiem bajki dziś z rana (właściwie kątem oka) i był tam lis, całkiem normalny, ale mój kąt oka ujrzał taką oto postać jaką postanowiłam szybko zmajstrować. Więc przedstawiam szybkiego lisa. Wtyka nos w nie swoje sprawy i teraz wymazany jest farbą.

23 marca 2011

Wyróżnienie

Dziś, zupełnie znienacka zostałam wyróżniona razem z królikiem, który powstał na przywitanie wiosny. Jest to dla mnie tym bardziej zaskakujące, bo mój blog istnieje dość krótko, raptem dwa miesiące. Dziękuję Beaśce za docenienie moich prac, która przekazała mi wyróżnienie.



Zasady są jasne. Przekazać wyróżnienie dalej siedmiu osobom i napisać siedem słów o sobie.

Zaproszenia rozesłane zatem: realistka, maruda, nerwus, leniwiec, zawzięta, marzycielka, domatorka... tyle. Siedem to stanowczo za dużo ;)

21 marca 2011

Wiosenny zwierz

Każdemu, kto tylko próbował szyć zabawki za pomocą maszyny na pewno zdarzyło się uszyć długouchego królika o słodkiej, nieco smutnej minie i spojrzeniu kota ze Shreka. Tak więc i ja w ostatnich dniach zmajstrowałam takiego gryzonia, który doczekał się również dość szałowego wdzianka i tak jak szycie zwierza jest dość przyjemne, tak szycie garderoby dla jegomościa przyprawiło mnie o złość. Efekt? Mało słodki jak na królika ale co tam. Kto powiedział, że powinien?


17 marca 2011

Słowik

Najpierw miał być zeszyt. Zmieniłam formę. Miał być notesik z napisem "słowa". Potem "słownik". Skoro jest ptaszek jest więc "słowik".




A tu inspiracja. Całą zimę ich nie było a gdy przyszła wiosna przypomniało im się o słonince jaka czekała na moim balkonie...


16 marca 2011

Futurystyczna

Rzecz futurystyczna. Torebunia dla raczej odważnych. Nieduża o nietypowym kształcie



10 marca 2011

A co!

Kilka kuchennych impresji. Ostatnio takie słońce piękne wkrada się do kuchni, że żal by było nie użyć aparatu acz robienie zdjęć z rękodzieła ma tylko tyle co naciskanie spustu migawki. Kto zgadnie co to?





7 marca 2011

Kamizelka II

Miałam taki szal, który był dla mnie nieco problematyczny. Problemem był sinozielony trupi kolor... Szkoda było mi się go jednak pozbywać i czekał aż doczekał wykorzystania w tej kamizelce. Wfilcowałam go jako kołnierz przy okazji dający możliwość zawiązania :)



5 marca 2011

Wszystkiego najlepszego!

Z okazji urodzin mojej mamy taki skromny kwiatek dający wiele możliwości jego zastosowania. Ufilcowany jako pierwszy w całej historii mojego filcowania.


2 marca 2011

Szypułka

Dziś mój pomysł zakwitł. Efekt końcowy zaskoczył nawet mnie. Kapelusik bardzo dziewczęcy filcowany na mokro w 97%. Doskonały dla małego skrzata. Szypułka to prawdziwa wisienka na torciku a zawartość: słodki nektar.